Wzrost jako problem pakowania fizycznego
Pozbaczmy z biochemii i rosnący zespół komórkowy, w istocie, jest to problem mechaniczny: miękkie, okrągłe obiekty, które powiększają się z czasem, sporadycznie dzieląc się na dwie i stale rywalizujące ze swoimi sąsiadami o przestrzeń. W tej symulacji każda komórka jest modelowana jako dysk w systemie kierowanym przez siły – każdy parę nakładających się komórek oddala się od siebie z siłą, która rośnie wraz z stopniem ich nakładania, a komórki wystarczająco blisko siebie odczuwają również słabą atrakcję, która utrzymuje zespół spójny zamiast rozpadającego się. Pozwól kilku komórkom inicjacyjnym wyrosnąć i podzielić się zgodnie z tymi zasadami, a zespół samorzutnie uformuje gęsto upakowany, w przybliżeniu sześciokątny układ, taki sam jak ten, który obserwujemy w mydle, kulkach do gry i, co ciekawe, w rzeczywistym tkaniu naskórkowym, gdy wiele podobnych rozmiarowo miękkich obiektów jest ściskanych razem.
Szybkość podziału i adhezja determinują kształt
Dwa parametry dominują w ewolucji kształtu klastra. Szybkość podziału kontroluje, jak szybko komórki osiągają próg rozmiaru i dzielą się, a szybsza szybkość prowadzi do tego, że klaster szybciej rośnie i staje się bardziej szorstki, ponieważ nowe podziały nieustannie zakłócają lokalne ułożenie przed jego relaksacją. Adhezja, czyli siła słabego przyciągania między sąsiednimi komórkami, kontroluje, jak mocno klaster utrzymuje się ze sobą – wysoka adhezja utrzymuje granicę gładką i okrągłą, gdy nowe komórki są absorbowane do zwartego masy, a niska adhezja pozwala krawędzi klastra stać się nierównomierną i palczastą, ponieważ nowo podzielone komórki mogą oddalać się od swoich sąsiadów przed tym, jak siły odpychania przywracają kształt masie. Oba parametry wchodzą w interakcję z siłami pakowania opisanymi powyżej; zmiana któregokolwiek z nich zmienia nie tylko tempo wzrostu, ale także całą jakościową formę, do której klastr ustala się.
Inna koncepcja Turinga: chemia malująca wzory
Wzrost wyjaśnia kształt klastra, ale nie jego wewnętrzną strukturę – prawdziwe tkanki nie są jednorodne, posiadają wzorzyste obszary o różnych typach komórek. W 1952 roku koncepcja Alana Turinga dotycząca morfogenezy zaproponowała zaskakująco prosty mechanizm chemiczny dla tego właśnie zjawiska: dwa rozpuszczające się substancje, aktywator promujący własne wytwarzanie oraz szybszemu rozprzestrzenianiu się inhibitor tłumiący aktywator, mogą spontanicznie ułożyć jednorodny obszar w stabilne plamy, paski lub inne regularne wzory wyłącznie z przypadkowych fluktuacji, bez potrzeby zewnętrznego szablonu. Model Graya-Scotta jest jednym z najlepiej znanych konkretnych implementacji tej idei, opisującym dwie chemikalia U i V reagujące i rozprzestrzeniające się na siatce:
∂U/∂t = Du ∇²U − U V² + f (1 − U) ∂V/∂t = Dv ∇²V + U V² − (f + k) V Du, Dv — współczynniki dyfuzji (Du > Dv, aktywator rozprzestrzenia się wolniej) f — szybkość podawania: jak szybko U jest uzupełniane k — szybkość eliminacji: jak szybko V jest usuwane W zależności od szybkości podawania i eliminacji, te same dwa równania produkują dramatycznie różne wzory ustabilizowane – plamy, paski, labirynty lub powoli pulsujące kule – w systemie, który zaczyna się jako prawie pozbawiony cech losowy szum. Wzór nie jest nigdzie zaprojektowany; pojawia się wyłącznie z powodu oddziaływania lokalnej reakcji i różnicowej dyfuzji, co właśnie sprawia, że mechanizm Turinga jest uważany za prawdopodobne wyjaśnienie fizyczne powstawania wzorów w biologii rzeczywistej, od plam na leopardzie po fałdy na grzbiecie ryby.
∂U/∂t = Du ∇²U − U V² + f (1 − U) ∂V/∂t = Dv ∇²V + U V² − (f + k) V Du, Dv — diffusion rates (Du > Dv, the activator spreads slower) f — feed rate: how fast U is replenished k — kill rate: how fast V is removed
Połączenie wzorca z rosnącym klastrem komórkowym
W tej symulacji pole reakcji i dyfuzji rozprzestrzenia się po tym samym obszarze, na którym znajduje się klastr komórek, a lokalna koncentracja morfogenu, z jakiego doświadcza każda komórka, może wpływać na jej zachowanie – np. poprzez podnoszenie lub obniżanie jej tempa podziałów oraz oznaczanie regionu komórek jako odmiennego przeznaczenia. To odzwierciedla podstawową ideę w biologii rozwoju, znaną jako informacja pozycjonująca: komórki w prawdziwym zarodku nie wiedzą z góry, jaki typ tkanki staną się, czytają lokalną koncentrację rozpuszczających się cząsteczek sygnalizacyjnych zwanych morfogenami, takich jak Sonic hedgehog lub członkowie rodziny BMP, a różne progi stężeń wyzwalają różne programy genetyczne. Gradient morfogenu przekształca położenie przestrzenne w informację, z którą komórka może działać, umożliwiając różnicowaniu populacji komórek o jednorodnej genetyce w uporządkowaną, wzmocnioną tkankę.
Dwa pętle sprzężenia zwrotnego, jedna emergentna struktura
Co czyni symulację tak interesującą, to fakt, że oba procesy wzajemnie na siebie oddziałują: rosnąca, dzieląca się klastra zmienia domenę, w której rozprzestrzenia się wzorzec reakcji-difuzji, przekształcając miejsca, w których mogą rozprzestrzeniać się aktywatory i inhibitory, a powstały wzorzec z kolei wpływa na to, gdzie i jak szybko komórki dzielą się. Ani mechanika pakowania, ani chemia same w sobie nie produkują warstwowej, wzmocnionej struktury, która pojawia się, gdy oba działają razem – niewielkie, konkretne przedstawienie tego, jak mechaniczna i chemiczna samoorganizacja łączą się w prawdziwej biologii rozwoju, aby zbudować ustrukturalizowany organizm z pojedynczej komórki początkowej, bez jakiegokolwiek zewnętrznego planu w systemie.
Często zadawane pytania
Czy pakowanie kierowane siłą jest tym samym co rzeczywiste mechanika komórek?
Jest to uproszczone zastępstwo, a nie pełny model mechaniczny. Rzeczywista mechanika tkanki obejmuje błony komórkowe, napięcie kortykalne i białka adhezyjne w szczegółach, ale traktowanie każdej komórki jako miękkiego dysku, który odpycha nakładające się sąsiednie i łagodnie przyciąga pobliskie, uchwyca zachowanie pakowania jakościowe, takie jak heksagonalne układanie i wygładzanie granic, kosztem obliczeniowym znacznie mniejszym.
Dlaczego Gray-Scott produkuje plamy w jednym reżimie parametrów a paski w innym?
Przepływy i tempo zabijania określają, ile inibitora gromadzi się przed jego tłumieniem dalszego wzrostu aktywatora. Niższe tempo zabijania w stosunku do tempa podawania pozwala na wzrost i połączenie obszarów aktywnych w ciągłe paski, podczas gdy wyższe proporcje tempa zabijania izolują aktywację w małych, rozproszonych plamach przed możliwością połączenia, podobnie jak uważa się, że ten sam mechanizm Turinga wytwarza wzory plamowe i paskiaste wzory na płaszczu zwierząt z niewielkich różnic parametrów.
Czy wzorzec morfogenny faktycznie kontroluje, gdzie komórki się dzielą?
W tej symulacji i w procesie biologicznym, od którego jest inspirowana, tak koncepcyjnie: lokalna koncentracja morfogenów jest używana jako proxy sygnał, który może zafałszować tempo lub los podziału komórki lub jej przeznaczenie, co odzwierciedla sposób działania rzeczywistych morfogenów, takich jak Sonic hedgehog czy BMP, które tworzą gradienty koncentracji, które rozwijające się komórki czytają, aby zdecydować, jaki typ tkanki mają stać się, zasadę znaną jako informacja pozycyjna.
Wypróbuj na żywo
Wszystko powyżej działa bezpośrednio w Twojej przeglądarce — otwórz Cell Growth & Morphogenesis i zmieniaj parametry podczas działania. Nic nie jest instalowane ani przesyłane na serwer, cały model działa w jednej karcie.
▶ Otwórz symulację Cell Growth & Morphogenesis